Komedia w trzech aktach — samotny bohater w drodze na obcą planetę, samotny komputer w drodze do utraty zmysłów i samotna planeta, która zasadniczo mówi niewiele. * * * Łzy w oczach Rona nie wróżyły najlepiej dalszemu ciągowi tego dialogu.- Poza tym... w końcu... mamy siebie nawzajem... - to też nie poskutkowało, ale zgodnie z Instrukcją Kosmicznych Rozbitków T33W miał obowiązek wypowiedzieć to zdanie, jako zdrową reakcję na zbliżający się kryzys.- Czy ktoś ci już mówił - zapytał po dłuższej pauzie Ron - że jesteś beznadziejny w pocieszaniu ludzi?- Nikt z żyjących... - odparł beznamiętnie komputer.